czwartek, 1 sierpnia 2013

1

Wśród prostych dźwięków tańczą moje głębokie myśli, nie mogę tego zatrzymać, nie mogę tego opanować. Znów potrzeba mi było chwili samotności i melancholii by następnego dnia obudzić się z uśmiechem na twarzy i by wiedzieć, docenić. Znika to wszystko. Dziękuję. 


sobota, 20 lipca 2013

20.2

Ta piosenka przypomina mi wszystkie samotne noce wtedy i dziśhttp://www.youtube.com/watch?v=w8sI66XV5eU&list=PL4D0CAC2AEAEAF27E

20

Czy wiesz co to za uczucie, czuć się źle przez cały czas?
Powoli zapominam co to znaczy, mimo mniejszych niepowodzeń czy rozczarowań, które mnie spotykają już od dawna nie czułam się nieszczęśliwa. Ta pewność jest niezwykle budująca. Zasypiam spokojna, budzę się z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że każdy dzień będzie dla kogoś, nie będzie zmarnowany. Będzie szansą na coś nowego, może na pracę nad sobą?
Jednak moja wewnętrzna panikara nie chce ustąpić i co rusz daje o sobie znać.
Czy szczęście ma swoją cenę? Czy przyjdzie mi za to płacić? Patrząc na współczynnik szczęścia cena będzie wysoka. Czy mnie na nią stać, czy starczy mi sił?
Nie wiem co zrobię, dopóki nie zostanę postawiona w konkretnej sytuacji, nie znam siebie na tyle, ale mogę mieć nadzieję, że stanę na wysokości zadania i zrobię to co powinnam.
BĘDĘ WALCZYĆ DO UTRATY TCHU

środa, 26 czerwca 2013

26.2

Zrób to sam, pamiętasz, potrafisz.
Tak ciężko nam spojrzeć na świat własnymi oczami, to nie takie trudne, uwierz mi, że przypomnisz sobie wszystko. Tylko przysiądź, nie spiesząc się nigdzie, nie goniąc za nic nie znaczącymi błahostkami zaśmiecającymi Twoje życie. Zrób sobie gorącą herbatę (o! Gorąca herbata to iście wyborna idea) i popatrz. Popatrz na siebie, na niego, na świat. Uwielbiam świat, wiesz? Jest piękny. Silne oddziaływanie natury, przyrody. Tego nam wszystkim potrzeba. By nas zachwyciła.
W zeszłe wakacje zaszyłam się w górach. Nic tak nie uspokaja jak pobyt gdzieś daleko, bez znajomych, bez facebooka, opatulić się ciszą i przyrodą. Zdobyć szczyt. Uprzeć się i pokazać, że można. Nie wątp.
Możesz wszystko.
I wśród tej przejmującej ciszy, przerywanej czasem świergotem ptaków, nagle zapragniesz wrócić. Ujrzeć tych wszystkich ludzi, od których potrzebowałeś uciec. To nic złego, uwierz mi na słowo, znów o to proszę. Czasem potrzeba oddalić się, by wrócić. Ważne jest, by wracać. By nikt nie zwątpił, że gdy nadejdzie potrzeba, będziesz obecny.
A najbardziej nieocenionym i irytującym uczuciem, od którego nie ma jak uciec, jest potrzeba pisania, pisania o niczym. Byleby coś zrobić, stukać w klawisze i wierzyć, że ma to jakiś głębszy sens. Dopóki stukam, dopóty moje myśli nie błądzą. Aż tak.
Zdaje mi się to wszystko wyścigiem. 

sobota, 22 czerwca 2013

22

Nie pozostało po Tobie wiele, rzucony w kącie miś, upchane w szufladzie resztki po walentynkowym prezencie, świeczki. Pamiętam wszystkie chwile, zarówno te dobre, jak i złe. Nie rozgrzebuję ich, nie wracam, jednak pamiętam. Dobrze jest nie zapominać o żadnej miłej chwili, która sprawiła, że naszą twarz rozjaśnił uśmiech. Jednak Twoja obecność w moim życiu, w moim świecie nie do końca nie zostawiła śladu, mimo iż tego właśnie bym sobie życzyła.
Nudzi mnie muzyka.
Nie czuję potrzeby słuchania czegokolwiek, niewiele dźwięków potrafi mnie przyciągnąć, coś nie pozwala mi się w nich zatracić, jak dawniej. Wyobraźnia nie szybuje już w górę.

Powiedzmy
https://www.youtube.com/watch?v=_Jtpf8N5IDE